Archiwum Kwiecień, 2011

TYSKIE SPOTKANIA TEATRALNE, 8-13 KWIETNIA, TEATR MAŁY TYCHY

DZIEŃ Z ŻYCIA DESPERATA, czyli jak przetrwać Tyskie* i nie umrzeć z zachwytu:
*mówiąc Tyskie tu i dalej mam na myśli Tyskie Spotkania Teatralne mające miejsce przy tyskim Teatrze Małym w dniach 8-13 kwietnia. Wszelkie powiązania z tyskim browarem są zupełnie przypadkowe, (nie)celowe i (nie)sugestywne i przy czytaniu tekstu (nie) należy brać ich pod uwagę.
7:00-
Każdy poranek przynosi na nowo to dziwne uczucie pół-ekscytacji i pół-zachwytu. Wstając wczesnym rankiem z łóżka każdy porządny Tyskie-Lover zdaje sobie na nowo sprawę, że nareszcie nastał ten magiczny okres roku kiedy ZACZĘŁY SIĘ I TRWAJĄ W NAJLEPSZE TYSKIE SPOTKANIA TEATRALNE- czyli dosłowna teatralna terapia wstrząsowa dla umysłów spragnionych porządnej dawki artystycznej pożywki!

Po zdaniu sobie sprawy z tego faktu pozostaje już tylko jedno pytanie: Dlaczego jeszcze nie jestem w Tychach??? A potem już wszystko idzie piorunem.

7:01-
Przygotowanie do Tyskich wygląda zazwyczaj następująco: należy zapakować całą lodówkę do torby i przetransportować ją ze sobą do Tychów. Oczywiście, bochenki chleba, kilogramy sera, marchewki i litry mleka są jak najbardziej na miejscu. W grę wchodzi także wczorajszy obiad, kawa w termosie i wszystko czego w domu już nikt nie chce zjeść.

Następnie poleca się ubrać w trzy warstwy ciuchów, czapkę futrzaną, rękawiczki, wziąć do łapy scenariusz i tak wyposażonym wyruszyć (niczym na biegun) do miejsca które na pewien czas, od 9 rano staje się najgenialniejszym tyskim centrum kultury. Bez dwóch zdań.

7:30-9:00-
Podróżują więc Gardawice, Orzesze, Bujaków, podróżują komunikacją miejską, powtarzając scenariusz, przeglądając bez końca program festiwalu, umierając z ekscytacji i prowadząc niekończące się dyskusje: „kto ma szanse, kto jest najlepszy, a co na to jury, a czy można jeszcze coś wyciągnąć z Becketta w tym monodramie, czemu tyle Witkacych w tym roku, co masz do jedzenia na dziś, ile spektakli dzisiaj?”.

Bagaże porzucamy w szatni, u pań szatniarek które w ciągu Tyskich widzą nas częściej niż nasze własne matki. No i na widownię, oceniamy…!

9:00- 15:00-
Nadchodzi czas spektakli konkursowych, które prezentuje 15 amatorskich grup, wybranych z nadesłanych do tyskiego teatru zgłoszeń. Niektóre z grup już znamy, niektóre to nówki, niektóre są zaskoczeniem, niektóre na plus, inne na minus. Długo by opowiadać! Mamy swoich faworytów, „Watt” powala na kolana, „Trzy Siostry” nie pozwalają oderwać oczu od sceny, a „Diva” wywołuje to dziwne uczucie w gardle, którego nie możemy się pozbyć jeszcze długo- milczymy przez kolejne dwie godziny.

W przerwach pomiędzy spektaklami na hallu teatralnym tworzy się obozowisko koczowników- cała młodzież uczestnicząca/warsztatująca siedzi na parapetach, czyta, zjada zapasy jedzenia, gada bez końca o spektaklach, śpi (bo w domu nie było za dużo czasu)i tworzy niesamowitą, teatralną i iście tyską atmosferę.
Najważniejsze jest chyba jednak to, że tu o spektaklach się dyskutuje. To, że dają nam one szanse by się zachwycić, ale też ocenić krytycznie, podyskutować, porównać do siebie, wyciągnąć wnioski. I dojść do jednej niezmiennej konkluzji: ALE MAMY ZALEGŁOŚCI, trzeba się zabrać za siebie!

15:00-18:00-
Bycie widzem nie wystarczyłoby nam jednak do pełni szczęścia, gdyby nie warsztaty (Jacek Jabrzyk- tekst, Leszek Bzdyl- ruch i pantomima).Dają nam one okazję do pokazania czegoś wypływającego od nas oraz wykończenia się… zupełnie. Tak, że wydawało by się, że można już tylko paść i spać.

18:00- 22:00
Ale jak można by spać w takim momencie? Bo zaczynają się właśnie pokazy mistrzowskie, czyli spektakle nieamatorskie, kolejna tyska tradycja, którą tak uwielbiamy. Niech więc ktoś powie, jak można się tam teatralnie nie nasycić? Jak można to w ogóle przegapić? I czy jest coś lepszego od doby (a nawet sześciu!) spędzonych tylko i wyłącznie w środowisku arcyteatralnym?

22:00-23:00
Niektórzy mówią… że sen TAKŻE jest w porządku (zaraz obok spektakli i monodramów wciskających w fotel) . Nie wiem jak wy, ale ja się zgadzam. Kiedy o 24:00 padam na łóżko żeby obudzić się następnego dnia, wczesnym rankiem, mimo potwornego zmęczenia czekam każdą częścią ciała i duszy na następny poranek. I na te kolejne sześć dni, które są za krótkie, mijają za szybko i powinno ich być zdecydowanie więcej!

Agrest, od czasu Tyskich żyjący w innym świecie,
znudzony szarą rzeczywistością i pragnący powrotu

PS. (DO ZDJĘCIA)
I nie wiem jak u was, ale u mnie po Tyskich wygląda właśnie tak ; )

Dodaj komentarz Kwiecień 21st, 2011

Kolejne spektakle: Balu w O…

Dodaj komentarz Kwiecień 8th, 2011


Kalendarz

Kwiecień 2011
P W Ś C P S N
« mar   maj »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Wpisy wg miesiąca

Wpisy wg kategorii

Integracyjna Grupa Teatralna POMOST