Pokaz powarsztatowy IMPROWIZACJE – BAL W OPERZE

W sobotę 4. grudnia 2010 roku w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Orzeszu odbył się pokaz powarsztatowy ,,Bal w Operze”, który oficjalnie zakończył projekt sfinansowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego ,,Akademia Teatru w Orzeszu „.
Pokaz powstał z połączenia czterech bloków warsztatowych, w których nasza grupa miała przyjemność uczestniczyć od sierpnia tego roku. Warsztaty były prowadzone przez: Izabelę Walczybok, Iwonę Woźniak, Dorotę Antys oraz Magdalenę Tukę.
Podczas pokazu, widzowie mogli zobaczyć między innymi przerysowane sceny i postaci z tekstu Juliana Tuwima ,,Bal w operze”. Już niedługo, bo w lutym, będą mogli Państwo zobaczyć premierę końcowej wersji spektaklu ,,Bal w operze” zrealizowanego przez Integracyjną Grupę Teatralną POMOST.
Cofnijmy się jednak w czasie do 4. grudnia 2010 roku… Dzień zaczął się niepozornie…
Rankiem, po tym jak weszliśmy wszyscy na salę prób, zaczepił nas kamerzysta kręcący materiał o naszej grupie. Zadawał nam różne pytania dotyczące naszej grupy: co? jak? od kiedy? I dlaczego POMOST? Oczywiście nie wszyscy potraktowali poważnie pytania kamerzysty i tym samym nie odbyło się bez śmiesznych improwizacji na temat skradzionego jedzenia
.
Tym sposobem, każdy mógł się wypowiedzieć na temat naszej grupy. Po nakręceniu materiału, wszyscy żwawym krokiem ruszyliśmy, by przygotowywać się do próby generalnej.
Stroje na miejscu, scenografia ustawiona, błysk światła no i….. POSZŁO – scena pierwsza, druga, trzecia……
drobne poprawki no i słowa prowadzących: ,,Jesteśmy gotowi”!
Następnie lekki posiłek, pospieszny łyk wody i wszyscy do malowania masek na twarzy. W tej sytuacji również nie zabrakło naszego przyjaciela kamerzysty. Kopniaki na szczęście, stres i w końcu słowa: „Wszyscy na miejsca, wpuszczamy widownię”. No i poleciało jak z kopyta. Scena pierwsza przygotowana pod kątem kabaretowym rozbawiła widownię do łez. W kolejnych scenach nasza widownia mogła oglądać ludzi wyższej rangi społecznej, których zachowanie w ogóle tego nie okazywało.
Obżarstwo, pijaństwo a nawet seksualność, to tylko niektóre ze scen naszego nowego spektaklu.
Człowiek został w nim kompletnie obnażony ze wszystkich masek, za którymi chował swoją grzeszną naturę. W zachowaniach ludzi, których opisał Tuwim w swoim poemacie, można dopatrzyć się podobieństw do współczesnych.
Światła zgasły. Janusz odśpiewał ,,Góralu, czy ci nie żal” i nastał koniec.
Nadszedł czas na podziękowania dla realizatorów, aktorów i przybyłych gości. Wszyscy udali się do przygotowanej kawiarenki, gdzie mogli napić się kawy i herbaty oraz spróbować wypieków, nad którymi pracowaliśmy do samiuteńkiej nocy. W bufecie gwar! Każdy dzieli się ze sobą swoimi odczuciami na temat ,,Balu w operze”.
Teraz to już naprawdę koniec. Sprzątamy, pakujemy się i ruszamy do Róży, gdzie po ciężkim dniu odpoczniemy oglądając ,,Upiora w operze”…
A później nastał 5 grudzień i błogie lenistwo
.
Dodaj komentarz Grudzień 13th, 2010
