„Dwa Teatry” Sopot 2007

Czerwiec 1st, 2007

 IGT Pomost na festiwalu w Sopocie "Dwa Teatry"

 

            Nikt z nas nie spodziewał się, że udział w programie „Dolina Kreatywna” będzie miał w skutku zaproszenie nas na festiwal teatrów telewizji „Dwa Teatry” – przecież odbywa się on w Sopocie! Jednak dzięki TVP mieliśmy możliwość dojechać na drugi koniec Polski i spędzić tam wakacyjne cztery dni.

            Po całonocnej podróży w końcu dotarliśmy do celu- naszym lokum okazał się „Dom Nauczyciela”, czyli pensjonat w którym można było poczuć się jak w domu. Nie mogliśmy tam wysiedzieć długo – przecież Morze na nas czekało! W drodze (jedyne 15 min do plaży!) zobaczyliśmy Plac św. Jerzego – miejsce, gdzie w niedzielę mieliśmy grać „Gaję”. Dochodząc do mola wszyscy przyspieszyliśmy kroku, Morze było tak blisko! Szum wody, wiatr we włosach – wymarzona sytuacja po ciężkiej końcówce roku szkolnego… warto było tyle jechać, by to właśnie poczuć! Aż żal było wracać – chociaż wiedzieliśmy ze woda będzie cały czas w tym samym miejscu, jakoś trudno ją opuścić.

Wieczorem oczywiście sprawdziliśmy stan walorów turystycznych Sopotu – moi drodzy! Można tam tańczyć, śpiewać i jeść do woli! Każdy znajdzie jakąś zabawę dla siebie ;-) (zjadłam nawet wegetariańskiego kebaba!)

            Następny dzień nadszedł nieubłaganie – już w tej dobie mieliśmy zagrać „Gaję”! Wiązało to się również z niemałą „kampanią reklamową”(tak dużych plakatów to chyba jeszcze nigdy nie mieliśmy, no i tysiące ulotek [na jednej z ich stron był wydrukowany plakat festiwalu! to jest reklama!] – to wszystko dostaliśmy od TVP: DZIĘ-KU-JE-MY!).

Przy pomocy Dwóch Panów Technicznych z TV bez zbędnych przeciągnięć mogliśmy zacząć.

I co tu dużo mówić? Poczucie wagi tego występu dodała nam jeszcze więcej wigoru – według nas, był to jeden z lepszych spektakli jakie zagraliśmy.

Tak więc po sesji foto (ach! te reflektory skierowane wprost na nasze zmęczone twarze!) mogliśmy podziękować Wielkiej Wodzie za jej dobroczynny wpływ.

            Jednak jeszcze następnego dnia odczuwaliśmy niedosyt morza. Dlatego po śniadanku, mając w planach spacer po mieście, trafiliśmy na plażę… a tam… najpierw zamoczyliśmy zmęczone stopy… potem i kolanka… a niech to! Pozwoliliśmy sobie na „odrobinę” szaleństwa i… w ubraniach daliśmy nurka do morza! Mmm… Chyba stanowiliśmy dość ciekawy widok, bo – nie wiem czemu – inni turyści nie skorzystali z kąpieliJ Ich strata!

            No i koniec tego dobrego! Trzeba było spakować manatki, które co prawda dopiero ułożyliśmy w szafkach, i znów do autobusu. Bu.

            O! ale jeszcze jedno! Zamiast jechać prosto do domu, pojechaliśmy do Gdyni na spektakl „Teczki” Teatru 8 dnia. I co mogę o nim powiedzieć? Zobaczcie go sami – jego nietypowa budowa i przebieg dają do myślenia – w końcu dzisiaj teatr nie jest cenzurowany i można głośno mówić to, co się myśli. Dla osób które jeszcze nie żyły w czasie gdy grupa studentów zaczęła działać, jest to przy okazji mała lekcja historii.

            Teraz to już naprawdę koniec wycieczki.

                                                                                         Kasia Sidełko

Festiwale

Dodaj komentarz

Wymagane

Wymagane, ukryte

Można użyć tagów HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Subscribe to the comments via RSS Feed


Kalendarz

Czerwiec 2007
P W Ś C P S N
« maj   wrz »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Ostatnie wpisy

Integracyjna Grupa Teatralna POMOST