Warsztaty w Wiśle
Sierpień 7th, 2006
Dawno, dawno temu, roku pańskiego 2006, w rekordowo zmiennym sierpniu autobus pełen Pomościaków pojechał za siedem gór i nieco mniej rzek, aby oddawać się artystycznie czynnemu wypoczynkowi. Działo się to w Wiśle, w domu wypoczynkowym Antracyt, nie dość, że wspierał nas w naszych działaniach, to jeszcze zapewniał ciszę, domowe jedzonko i święty spokój. W ciągu 7 błogich dni, podczas których wylewaliśmy siódme poty u Pana i Władcy Marcina Kozłowskiego oraz wnikliwych analiz pod wodzą Matki Dyrektorki Iwony Woźniak, działy się rzeczy cudowne i magiczne. Z niczego powstawało coś, po całonocnym czuwaniu wybiegało się o świcie na jogging, puszka zamieniała się w latarnię, a dywan stawał się sceną. „Gaja” zupełnie zmieniała swoje oblicze, a przyjezdni goście musieli przygotować się na niecodzienne powitania… Pisano wiersze, układano okolicznościowe pieśni, w których niewiasty wylewały swoje żale, śpiewano, tańczono… I nabierano przekonania, że to, co robimy, jest wartościowe, piękne i mądre.
Wiele zrobiliśmy, więcej jeszcze zrozumieliśmy. Nić porozumienia pomiędzy nami owinęła nas wszystkich szczelnie dookoła. I żyliśmy długo i szczęśliwie….


Dodaj komentarz
Można użyć tagów HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback | RSS Feed